Blog

O Orly GelFX + tutorial

Jako że ostatnio moim głównym produktem, którym maluję paznokcie to hybrydy- dzisiaj post z ich udziałem 🙂
W roli głównej ORLY z systemem GelFX.
Czym jest Orly GelFX i co go wyróżnia od standardowych hybryd dostępnych na rynku?

Otóż hybrydy Orly są wzbogacone w witaminy by dbać o nasze paznokcie. Baza jaką posiada ta linia nie dosyć że wyrównuje płytkę paznokcia maskując wszelkie bruzdy i załamania ale też posiada witaminę A i E oraz prowitaminy B5 by chronić paznokcie i pobudzać ich naturalny wzrost. Dodatkowo by paznokcie były lepiej zagruntowane Orly stworzyło specjalny Primer, który również posiada witaminy. No nic tylko malować 😉
Te dwa produkty najmocniej wyróżniają się na tle innych marek. Dodatkowym atutem Orly jest też szeroka gama kolorystyczna jak i fakt że hybrydy mają swoje odpowiedniki w zwykłych lakierach. Dla tego ja mogłam zaopatrzyć się w hybrydki w odcieniach moich ulubionych lakierów tej marki 🙂

Nie powiem że fakt iż baza ma witaminy bardzo mnie zainteresowała. Primer bez kwasowy używam od dawna więc też chętnie zaczęłam używać tego od Orly. Szybko podeszłam do testowania tych produktów 🙂 Zmalowałam też specjalnie po to łatwe i efektowne mani, które po wrzuceniu na instagram tak wam się spodobało ze postanowiłam stworzyć do niego tutorial 🙂

Co potrzebujemy do przygotowania tego typu zdobienia:
– cieniutki pędzelek
– kolorową hybrydę (ja użyłam Jealous, much? od Orly)
– białą hybrydę
– Primer
– Bazę do hybrydy
– Top do hybrydy
– Oliwkę do skórek
– skośny pędzelek

1. Zaczynamy od przygotowania paznokcia- zajmujemy się jego opiłowaniem, nadaniem kształtu, zrobieniem skórek lekkim zmatowieniem paznokcia bloczkiem. Następnie odtłuszczamy go za pomocem Cleanseera 3 in 1 od Orly

2. Na wolny brzeg paznokcia nakładamy niewielką ilość Primera
3. Nakładamy cienką warstwę bazy na paznokieć i utwardzamy w lampie (ja mam LED- 30 sec, normalnie 2 min) Następnie syntetycznym pędzelkiem ściągamy nadmiar lepkiej warstwy z bazy.

3. Za pomocą cienkiego pędzelka malujemy biały łuczek przy skórkach. W zależności od pigmentacji hybrydy powtarzamy tą czynność 2 razy. Utwardzamy każdą z warstw w lamie.

4. Kolorową hybrydą malujemy resztę paznokcia. Robimy to pędzelkiem hybrydy- nie starannie. Pamiętamy o zostawieniu prześwitu między białym łukiem a kolorem.

5. Cienkim pędzelkiem poprawiamy łuk kolorowej hybrydy. Staramy się by prześwit był równy i nie za szeroki. Utwardzamy całość w lampie

6. Powtarzamy czynność z punktu 5 jeszcze raz by uzyskać jednolity kolor kolorowej hybrydy. Oczywiście utwardzamy w lampie 😉

7. Wykańczamy całość TopCoatem od Orly pamiętając by w miejscu prześwitu nałożyć go odrobinę więcej by zamaskować nierówność spowodowaną warstwami kolorów. Utwardzamy.
Po wyjęciu ręki z lampki odtłuszczamy paznokcie Cleanserem i oliwimy skórki 🙂 No i gotowe 🙂

Co powiecie na temat tego mani? Ja je uwielbiam- podpatrzyłam je u Rosjanek na instagramie gdzie robi furorę 🙂

Ja mykam spać- jutro czeka mnie intensywny dzień spędzony na rajdach samochodowych 😀 Mój chłopak zaraził mnie nową podjarką- dżipy ^^

Miłego robaczki
Panna Marchewka
Udostępnij

Komentarze:

Zostaw odpowiedz